Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą house. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą house. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 czerwca 2018

Sukienka w groszki


Długo "czaiłam" się na taką sukienkę, to bardzo mi się podobała. Takiej w szafie jeszcze nie mam, a wiecie jak ja uwielbiam groszki. Niestety długo się nią nie nacieszyłam, bo to ostatnie wyjście w niej zostało uwiecznione na zdjęciach i poszła ona do reklamacji.

niedziela, 27 maja 2018

środa, 18 kwietnia 2018

Bordowa sukienka w kwiatuszki


Dzień dobry. 
Korzystając z małej przerwy między nauką (w sobotę czeka mnie już pierwsza zerówka) wrzucam wam post z moją ostatnio ulubioną sukienką.

sobota, 28 października 2017

Krata vichy


Witam was w ten hmm piękny pochmurny dzień.  Chyba się stęskniłam za deszczem - oczywiście żartuje sobie. Jak spędzacie weekend ? Ja swój cały jestem na uczelni. Korzystając  okienka pisze dla was szybko post i wrzucam zdjęcia z mojego magicznego zapasu bez którego aktualnie ani rusz.

piątek, 22 września 2017

niedziela, 5 marca 2017

Stawiam na beż


Mój dzisiejszy zestaw. Tak wyjątkowo na bieżąco bo mam ostatnio problem ze zrobieniem ładnych zdjęć. W ostatnich dniach to jedne z lepszych, a kilka sesji po prostu się nie nadaje i muszę je powtarzać.

czwartek, 2 marca 2017

Falbanka na co dzień





Cześć. Nie było mnie chwilkę ale już się tłumacze. Byłam na wyjeździe, albo padało albo nie mogłam się zgrać z moją mamą. Ale wzięłam się za porządki wiosenne między czasie, nawet zrobiłam  wyprzedaż szafy VINTED co chwile coś dodaje. Dzisiaj od rana bardzo aktywnie działam, a pisząc ten post między czasie kroje warzywa, ubijam jajka i dopijam zimą kawę haha

poniedziałek, 20 lutego 2017

Zrobiona na szaro-niebiesko


Dzień dobry w poniedziałek. Mam dla was dzisiaj zestaw własnie na taką przejściową pogodę, kurtka ze skaji i futrzak sprawdzi się tu idealnie. Zestaw pastelowy bez czerni co ostatnio było rzadkością na blogu. Niedawno się zorientowałam się ze od jakiegoś czasu serwuje was zestawy ciągle z spodniami, co kiedyś było nie do pomyślenia u mnie ale niestety i przyszła na mnie pora. 

sobota, 11 lutego 2017

Z szarym kocem na chłody


Pokazuje wam dzisiaj szalik który teoretycznie nie jest mój tylko mojej mamy bo ona dostała go ode mnie ale uważa, że jest dla niej za wielki i w nim nie chodzi, a ja korzystam. Uwielbiam go, ładnie wygląda a w dodatku grzeje tak niesamowicie, chodzę w nim non stop chodź półka się ugina od innych szalików ale nie tak ciepłych już.

wtorek, 7 lutego 2017

Spodnie w groszki



Już od dawna za mną chodziły takie spodnie w groszki. Często przechodziłam kolo nich ale zawsze było "spodnie w kropki ? - mało praktyczne".

sobota, 2 maja 2015

Jeans i kwiatki



 Witajcie. 
Tydzień temu moi rodzice obchodzili rocznice ślubu, więc stwierdziłam że w tym roku nie będzie prezentu a zaproszę ich na obiad na miasto. Zabrałam ich do bistro w którym pracuje i właśnie z tego dnia jest ten zestaw. Ale przyznam się szczerze dziwnie czułam się tam jako gość a nie pracownik, tak inaczej ale bardzo miła odmiana. 

środa, 25 marca 2015

Koronka, kropki w granacie


 Jestem ogromną fanką od kilku dobrych lat kropek. Na ich widok oczy mi się świecą. Upatrzyłam już piękne kropy na spódniczkę lub sukienkę, cały czas się zastanawiam czy to czy to. Ostatnio wpadła mi w ręce taka zwykła bluzeczka w sin.say za parę groszy, lubię takie zwykłe koszulki. Nie zawsze chodzę ubrana na elegancko. Zastanawiam się jak ja wcześniej mogła nie mieć białych szpilek. Przyzwyczajcie się do ich widoku bo będą tu często gościć. 

niedziela, 22 lutego 2015

Futerko z komina


Dopiero teraz złapałam się ile na zdjęciach dzisiejszych jest jeszcze śniegu. W parku bynajmniej na jego brzegu można znaleźć spore resztki jego.  Wczoraj było tak cieplutko, że spokojnie mogła bym wyjść bez kurtki, ubrałam się zdecydowanie za ciepło ponieważ nie spodziewałam się aż takiej temperatury. Po cichu liczę na to, że to już się utrzyma przez zimę bardzo brakowało mi promieni słonecznych...

środa, 24 września 2014

Autumn. Dots

Staram się jak mogę, chodzę na rzęsach a i tak doby mi nie wystarcza na wszystko co chciała bym zrobić....


Post planowałam początkowy na dzień wczorajszy tj pierwszy dzień jesieni niestety wylądowałam na popołudniowej zmianie w pracy a rano na szkoleniu no i oczywiście cały dzień lało więc niestety wszystko się przesunęło w czasie.