Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeans. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeans. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 czerwca 2017

Czerwone usta



Kolejna odsłona białej koszuli w usta która się tak gniecie, że ją uprasuje jeszcze nie założę a już widzę na niej zagięcia. Raz już ją was pokazałam ale w wersji jesiennej Tutaj a dzisiaj w wersji letniej z szortami i czerwonymi dodatkami.

wtorek, 16 maja 2017

Słońce, słońce... i hiszpanka


Prosty weekendowy zestaw. W niedziele była piękna pogoda, tak mi tego brakowało. Wykorzystałam ją maksymalnie, był spacer była kawa na świeżym powietrzu i mnóstwo innych rzeczy. Mam nadzieję, że tak już zostanie.  Jak dobrze, że mam tak blisko taki piękny park. Jest gdzie iść na spacer, na rower, po opalać się i nawet uczyć albo napić się kawy na świeżym powietrzu z daleka od zgiełku miasta. 

niedziela, 5 marca 2017

Stawiam na beż


Mój dzisiejszy zestaw. Tak wyjątkowo na bieżąco bo mam ostatnio problem ze zrobieniem ładnych zdjęć. W ostatnich dniach to jedne z lepszych, a kilka sesji po prostu się nie nadaje i muszę je powtarzać.

poniedziałek, 20 lutego 2017

Zrobiona na szaro-niebiesko


Dzień dobry w poniedziałek. Mam dla was dzisiaj zestaw własnie na taką przejściową pogodę, kurtka ze skaji i futrzak sprawdzi się tu idealnie. Zestaw pastelowy bez czerni co ostatnio było rzadkością na blogu. Niedawno się zorientowałam się ze od jakiegoś czasu serwuje was zestawy ciągle z spodniami, co kiedyś było nie do pomyślenia u mnie ale niestety i przyszła na mnie pora. 

piątek, 6 maja 2016

Jeans



 Hejo :) Jak wam mija tydzień ? U mnie jest bardzo aktywnie, cały czas jestem w ruchu.. Brakowało  mi tego, wróciłam do ćwiczeń, dużo spacerów i ta piękna pogoda za oknem od razu lepiej człowiek się czuje. Mam dla was zestaw chyba z majówki jeszcze, troszkę ciepło troszkę zimno więc bez płaszcza się nie mogło obyć.

sobota, 2 maja 2015

Jeans i kwiatki



 Witajcie. 
Tydzień temu moi rodzice obchodzili rocznice ślubu, więc stwierdziłam że w tym roku nie będzie prezentu a zaproszę ich na obiad na miasto. Zabrałam ich do bistro w którym pracuje i właśnie z tego dnia jest ten zestaw. Ale przyznam się szczerze dziwnie czułam się tam jako gość a nie pracownik, tak inaczej ale bardzo miła odmiana.